Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w latach 2009-2014 w ciągu pierwszych 5 lat działalności upadła niemal połowa firm z branży nieruchomości. Czy przynależność do znanej marki pozwoli temu zapobiec? Czy franczyzy ratują agentów nieruchomości?

Sytuacja, którą opisuje GUS to efekt dwóch ważnych czynników, mających miejsce w ciągu ostatnich dziesięciu lat.  Pierwszą z nich jest kryzys finansowy z 2008 roku, który doprowadził nie tylko do ograniczenia liczby transakcji, ale i do obniżenia ich wartości. Wiele małych biur nieruchomości nie poradziło sobie z nową sytuacją i ogłosiło upadłość. Drugi powód to wprowadzenie przez rząd deregulacji, na skutek której zawód pośrednika można wykonywać bez konieczności posiadania licencji. Jak twierdzi Marta Kulawik – Menadżer Franczyzowego Biura Nieruchomości Re/Max Gold w Katowicach:  „kryzys finansowy, deregulacja oraz duże rozdrobnienie rynku spowodowały dynamiczny wzrost liczby agentów w biurach sieciowych w ciągu ostatnich kilku lat. (…)  Agenci zaczynają doceniać siłę marki oraz korzyści wynikające z przynależności do sieci franczyzowych”.

Bywa jednak i tak, że wielu pośredników nieruchomości woli działać na własny rachunek. Czy słusznie? Wszystko zależy od doświadczenia i obszaru, na którym się działa.  Nie ulega jednak wątpliwości, że za dużymi markami stoi sporo korzyści, wśród nich m.in.: możliwość korzystania z zaawansowanych narzędzi, programów, profesjonalne szkolenia czy dostęp materiałów sprzedażowych i reklamowych. Kusząca bywa też możliwość osiągania wyższych prowizji z transakcji.

Podobno największą barierą w utrzymaniu się na rynku jest duża konkurencja. Niech więc nie zdziwi nikogo fakt, jeśli w kolejnych latach będziemy obserwować dalszą falę konsolidacji, w ramach której zarówno biura jak i agenci nieruchomości będę chętnie wstępować we współpracę z największymi sieciami biur nieruchomości.

A co Wy o tym sądzicie? Macie już jakieś doświadczenia w kwestii franczyzy? Podzielcie się wiedzą z naszymi czytelnikami 🙂

Źródło: Mediamass

Autor: WN

    1 komentarz

  1. Tyszkiewicz Blog 19 sierpnia 2015 at 08:01 Odpowiedz

    Franczyzna to ciekawy trend, aczkolwiek z punktu widzenia klientów poszukujących lokalnych nieruchomości niekoniecznie może być pozytywny. Miejscowe biura zazwyczaj lepiej znają lokalny rynek i jego specyfikę. Niewątpliwie franczyzna to dobry plan dla tych biur i pośredników, który potrzebiją know-how i marki, którą można się wesprzeć.

Napisz komentarz