Inaczej. Nowocześniej. Ładniej. Choć jakiś czas temu te cechy charakteryzowały również przedmioty, z jakich mieszkańcy Stanów Zjednoczonych obecnie rezygnują w swoich domach. Moda i technologia mają największy wpływ na takie decyzje. Jakie przedmioty najczęściej żegnają Amerykanie?

1. Mydło w kostkach

Dawniej w łazience gościła piękna kolorowa kostka. Marki takie jak Dove czy Ivory były bardzo szanowane przez Amerykanki. Pokolenie millenialsów jednak nie znosi takiej formy mydła. Według firmy Mintel 60% konsumentów w wieku od 18 – 24 lat uważa, iż korzystanie z mydła w kostce roznosi zarazki. Takie zdanie można uogólnić na całą populację Amerykanów, ponieważ 48% obywateli USA zgadza się millenialsami. To przekonanie może być powodem faktu, iż w latach w latach 2010 – 2015  odnotowano spadek o pięć punktów procentowych odsetka gospodarstw domowych używających mydła w kostce (89% vs 84%). Preferowana alternatywa to wariant płynny produktu.

2. Obrus

Prawdopodobnie wielu Amerykanów ma przed oczami kolor i wzór obrusu, który mama używała na specjalne okazje. Dziś jednak ta tkanina nabywa rangę relikwii.

John Lewis, właściciel sklepu z artykułami domowymi, umieścił obrus na liście “wymierających” przedmiotów z uwagi na jego 10% spadek sprzedaży. Eksperci komunikują, iż ten trend jest charakterystyczny dla całego obszaru Stanów Zjednoczonych.

Ta sytuacja może być wynikiem faktu, iż rodziny coraz rzadziej razem spożywają posiłki. Prawie połowa rodziców uważa, iż rzadziej je wspólnie z bliskimi niż w okresie, gdy dorastali.

„W dzisiejszych czasach wygoda jest kluczowa, więc obrusy naturalnie wychodzą z mody. Rodziny wolą zetrzeć brudny stół po kolacji niż prać obrus po każdym posiłku” – mówi Carson Yarbrough, ekspert ds. oszczędności w Offers.com.

Ponadto dodaje: „Wiele nowych stołów w dzisiejszych domach zostało zaprojektowanych tak, iż przypominają dzieła sztuki, powinny być więc odsłonięte.”

3. Baterie

Kiedyś były potrzebne baterie alkaliczne, aby zasilić aparat cyfrowy, latarkę albo discmana.

Używało się także wersji do ładowania. Pewnie kurzą się teraz w szufladzie:)

Obecnie smartfony z akumulatorami wykonują wszystkie powyższe czynności. Korzystanie z baterii ogranicza się praktycznie tylko do pilota telewizora i czujnika dymu. W rezultacie akumulatory zewnętrzne powoli stają się przestarzałe – sprzedaż spadła o 1,72% w ciągu ostatniego roku, według firmy badawczej IRI z siedzibą w Chicago.

4. Kuchenki gazowe

Niezależnie od tego, czy są one rzeczywiście bardziej niebezpieczne niż elektryczność czy właściciele domów po prostu je tak postrzegają, kuchenki gazowe są coraz mniej popularne – donosi Vince Lefton z firmy “Buldog Adjusters” na Florydzie.

„Około 15% pożarów w domu zaczyna się od kuchni;  ta liczba była znacznie wyższa nim większość Amerykanów zaczęła zastępować kuchenki gazowe elektrycznie” – mówi.

Według Elle H-Millard, kierownika ds. relacji branżowych w The National Kitchen & Bath Association, innym powodem, dla którego kuchenki gazowe nie są tak popularne jak dawniej jest fakt, iż indukcyjne płyty kuchenne „zapewniają szybką i równomierną dystrybucję ciepła, skracając czas potrzebny do podgrzania patelni lub zagotowania wody” .

5. Detergent do prania w proszku oraz w płynie

Taszczenie ogromnych pojemników z płynnym detergentem lub ciężkiego pudła z proszkiem może być dobre dla wyrabiania bicepsów. Niemniej oba produkty tracą na popularności. W okresie od 2009 do 2013 r. całkowita sprzedaż detergentów w USA spadła o 6,4%. Według Johna Bloomberga, analityka z Mintel Group, do 2018 roku wartość spadnie do poziomu 5,9%.

„Detergenty do prania mają tendencję zniżkową, odstępstwo od reguły jest forma kapsułek, która rośnie” mówi Susan Viamari, wiceprezes w IRI.

Statystyki IRI potwierdzają to zjawisko – w zeszłym roku sprzedaż detergentów w płynie spadła o 1,37%, produktów w proszku o 1,09%, zaś kapsułki odnotowały wzrost na poziomie 2,46%. Być może powodem tego stanu rzeczy jest fakt, iż kapsułki to to rozwiązanie kompaktowe, wygodne dla użytkownika.

6.  Miejsca rozrywki

Nie powinno to nikogo dziwić, że właściciele domów mówią „do widzenia” masywnym szafkom telewizyjnym czy innym, jeszcze bardziej rozbudowanym rozwiązaniom, miejscom na  nieporęczny telewizor, odtwarzacz DVD lub magnetowid, płyty CD i DVD.

Telewizory z płaskim ekranem stają się wszechobecne w amerykańskich domach, więc nie ma potrzeby zagracać domu olbrzymim umeblowaniem na towarzyszące rzeczy. “Stare” meble zwykle nie są wystarczająco szerokie, aby pomieścić duży telewizor z płaskim ekranem, dodaje Krista Fabregas, analityk zakupów z FitSmallBusiness.

7. Biuro domowe

Coraz więcej osób pracuje z domu. Termin “praca z domu” nie musi jednak oznaczać zajmowania się służbowymi tematami w specjalnie zaaranżowanej przestrzeni w swoim lokum.

Korzystanie z komputerów przenośnych sprawia, iż pracownicy są bardziej mobilni. Mogą pracować wszędzie tam, gdzie czują się komfortowo – na kanapie, w kuchni, a nawet w łóżku.

„Komputery stacjonarne, klawiatury i wszelkiego rodzaju kable nie są częścią nowoczesnych komputerów domowych, zdecydowanie znikają z rynku” mówi Fabregas.

8.  Zasłony oraz narzuty na łóżko

Spójrzmy prawdzie w oczy, te przedmioty są wyraźnie staroświeckie, wręcz „babcine”. Nie tylko z uwagi na ich wygląd – dzisiejsi właściciele domów uważają je po prostu za niepraktyczne.

„Zasłony i narzuty na łóżko działają jak magnes na kurz. Są bezużyteczne w dzisiejszym ruchliwym domu” – podkreśla Fabregas.

Podobne cechy charakteryzują okienne falbany i nieporęczne zadaszenia łóżka – dodaje.

Źródło: https://www.realtor.com/advice/home-improvement/household-items-disappearing/

 

Autor: Serwis

Komentowanie zostało wyłączone