Inaczej. Nowe zasady. Powoli nabiera tempa choć brakuje jeszcze niektórych przepisów wykonawczych. Ustawa o Krajowym Zasobie Nieruchomości obowiązuje od 11 września br. Na jej podstawie tworzony jest obecnie bank ziemi państwowej, czyli Krajowy Zasób Nieruchomości (KZN).

PRZEDE WSZYSTKIM WYKAZY

Od 11 września do 10 listopada miasta na prawach powiatu, starostwa, podmioty publiczne gospodarujące nieruchomościami Skarbu Państwa mają przesłać KZN wykazy działek znajdujących się na terenie miast. Do 12 marca 2018 r. trzeba będzie przesłać wykazy nieruchomości wiejskich. Procedura przesyłania będzie powtarzana co roku.

Po 10 listopada, gdy upłynie termin przesyłania wykazów, KZN przejrzy je i wskaże miastom działki, które go interesują. Do zasobu będą włączane nieruchomości przygotowane do inwestycji, a więc wymagające mniejszych nakładów, np. w uzbrojenie.

Jak poinformował Tomasz Żuchowski, wiceminister infrastruktury i budownictwa, do tej pory gminy przesłały już wykazy z 700 nieruchomościami pod zabudowę mieszkaniową. W tej chwili KZN negocjuje z kilkunastoma gminami.

Jak już konkretne nieruchomości zostaną wytypowane, prezes KZN zacznie ogłaszać przetargi na zawarcie umów o oddanie w użytkowanie wieczyste nieruchomości, na których powstaną bloki mieszkalne.

Przystąpić do nich może każdy prowadzący działalność gospodarczą w branży budowlanej, np. spółdzielnia mieszkaniowa, deweloper czy towarzystwo budownictwa społecznego lub inny przedsiębiorca.

Ministerstwo Infrastruktury zakłada, że koszt budowy 1 mkw. mieszkania wyniesie ok. 2,5 tys. zł, a w mieście będącym siedzibą wojewody lub sejmiku województwa – ok. 3 tys. zł.

Zdaniem deweloperów jest to nierealne. Koszty budowy mieszkań w rzeczywistości będą znacznie wyższe, co przyznał rząd w projekcie rozporządzenia ustalającego stawki najmu w programie Mieszkanie+. Wynika z niego, że w żadnym mieście za taką kwotę wybudować mieszkania się nie da. W Poznaniu koszt budowy 1 mkw. wyniesie 5800 zł, w Krakowie 5060 zł, w Katowicach 5200 zł, a w Białymstoku 4900 zł. To są realne kwoty w dużych miastach. W mniejszych miejscowościach są niższe, ale już teraz deweloperzy budują tam taniej. Np. w Mińsku Mazowieckim można kupić mieszkanie od dewelopera już za 3700 za mkw.

OSOBNĄ ŚCIEŻKĄ

Na wspomnianych przetargach KZN jednak nie zamierza poprzestać. Planuje powoływać również do życia spółki celowe. Idea jest prosta: gminy wniosą do spółki grunty, na których powstaną mieszkania, natomiast KZN spółce pomoże finansowo.

W tym tygodniu z wielką pompą mają zostać podpisane pierwsze umowy w tej sprawie pomiędzy KZN a władzami Łomży, Zakliczyna, Zielonej Góry oraz Kielc.

Osobnym torem toczy się program pilotażowy rządowego programu Mieszkanie+, który realizuje BGK Nieruchomości. Buduje właśnie 1,2 tys. mieszkań. Kolejne inwestycje będą ruszać na przełomie roku. Klucze do pierwszych mieszkań BGK Nieruchomości planuje wręczać w przyszłym roku.

GDZIE TE PRZEPISY

Do tej pory jednak nie ma jeszcze kompletu aktów wykonawczych do ustawy o KZN. Chodzi o projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wysokości stawek czynszu za mieszkania wybudowane z rządowego programu Mieszkanie+. Miało być ono gotowe na przełomie września i października. Tak się jednak nie stało. Dopiero zakończyły się jego konsultacje społeczne. W projekcie proponuje się, by czynsz uwzględniał m.in. koszt budowy lokalu i zysk inwestora.

Na wysokość komornego wpływ będzie miała również lokalizacja inwestycji mieszkaniowej. Stawki będą odrębne dla miast wojewódzkich, gmin sąsiadujących z aglomeracjami lub z obszarem metropolitarnym oraz poszczególnych województw.

W uzasadnieniu projektu rozporządzenia przedstawiono też przybliżone wartości czynszów dla różnych lokalizacji. Przykładowo dla województwa podlaskiego za mkw. maksymalny czynsz z opcją wykupu obecnie wyniósłby 9,71 zł, a bez opcji – 6,80 zł. W wypadku Białegostoku czynsz z opcją kształtowałby się na poziomie 13,79 zł za mkw., a bez opcji – 9,65 zł.

ZA ILE NOTARIUSZ

Teoretycznie brak tego rozporządzenia nie powinien doskwierać. Do tej pory nie ma bowiem jeszcze gotowych mieszkań z programu Mieszkanie+.

Stało się jednak inaczej. Rozporządzenie jest niezbędne także do zawierania umów najmu okazjonalnego oraz instytucjonalnego. Jedną z niezbędnych formalności jest notarialne oświadczenie najemcy o dobrowolnym poddaniu się egzekucji.

Problem w tym, że ustawa o KZN wprowadziła zmiany dotyczące wynagrodzenia notariuszy za sporządzenie tego rodzaju oświadczeń. Zgodnie z tą ustawą stawka wynagrodzenia ma wynikać ze wspomnianego rozporządzenia. A tego, jak wiadomo, wciąż nie ma. Efekt? Niektórzy notariusze odmawiają sporządzenia oświadczenia, a niektórzy stosują obecne stawki, tj. 260 zł.

TYLKO 13 ZŁ

Kontrowersje budzi też zaproponowana w projekcie rozporządzenia wysokość wynagrodzenie notariusza za sporządzenie oświadczenia najemcy o poddaniu się dobrowolnej egzekucji. Wynagrodzenie rejenta ma bowiem wynieść tyle, ile stawka czynszu normowanego bez opcji za 1 mkw. mieszkania na wynajem dla Warszawy, czyli 13,43 zł.

W porównaniu z obecnym wynagrodzeniem notariusza jest to niewysoka kwota. Zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości te 13,43 zł może nawet nie pokryć kosztów przygotowania tego oświadczenia.

Źródło: http://www.rp.pl/Budowa-i-remont/311069995-Program-Mieszkanie-rusza-z-miejsca.htm

Autor: Serwis

Napisz komentarz